Pruderia - zahamowanie, fałszywy wstyd. .

- Wydawało się, że tak właśnie trzeba postąpić.. Ale po chwili ręka Chłopca cofnęła się i Strączek wydał głębokie westchnienie ulgi. - No, widzisz, Dominiko - rzekł uspokajająco - zawsze pragnęłaś czegoś takiego właśnie. - Tak, to prawda - przyznała Dominika.. . Krzątała się po izbie, drobna i cicha. Już nie miała niebieskich ócz. Od tamtej chwili, kiedy ojca spotkało takie nieszczęście, oczy jej poszarzały i jakby przygasły.. .